Samo zwykle mija przepuklina pępkowa u niemowlęcia, fizjologiczna stulejka u małego chłopca i większość naczyniaków niemowlęcych, choć wszystkie te zmiany warto pokazać lekarzowi i obserwować. Do chirurga dziecięcego trzeba iść z każdą przepukliną pachwinową, z jądrem, które nie zstąpiło do moszny w pierwszych miesiącach życia, oraz ze stulejką, która powoduje nawracające stany zapalne albo utrudnia oddawanie moczu. Nagły ból jądra i twarda, bolesna przepuklina to sytuacje na SOR, a nie do poradni.
Wybrzuszenie przy pępku, które rośnie, gdy niemowlę płacze. Czerwona plamka na czole, która w kilka tygodni zrobiła się wypukła. Napletek, którego nie da się odsunąć u trzylatka. Takie sytuacje potrafią spędzić rodzicom sen z powiek, a rady znajomych i forów bywają sprzeczne. Rozstrzyga konsultacja u chirurga dziecięcego, a nie wygląd zmiany opisany w internecie.
Czym zajmuje się chirurg dziecięcy
Chirurg dziecięcy leczy wady wrodzone i schorzenia wieku rozwojowego: od problemów z gojeniem się pępka u noworodka, przez przepukliny, stulejkę i niezstąpione jądra, po naczyniaki i znamiona. Zna specyfikę rosnącego organizmu, więc wie, które zmiany mają szansę zniknąć z wiekiem, a których nie warto przeczekiwać.
Wizyta u chirurga nie oznacza, że dziecko będzie operowane. Bardzo często kończy się ustaleniem terminu kontroli i wskazówkami, co obserwować w domu. Do chirurga dziecięcego najczęściej kieruje pediatra, ale przy wizycie prywatnej rodzic może umówić się bezpośrednio.
Przepuklina pępkowa
To jeden z najczęstszych powodów wizyt u chirurga w pierwszym roku życia. Przy płaczu, kaszlu czy parciu przy pępku pojawia się miękkie wybrzuszenie, które znika, gdy dziecko się uspokaja. U niemowląt, zwłaszcza u wcześniaków, takie przepukliny są częste i zwykle zamykają się same w pierwszych latach życia.
Nie warto zaklejać pępka plastrem ani przykładać do niego monety. Takie domowe sposoby nie przyspieszają zamknięcia przepukliny, a mogą podrażnić skórę. Zabieg rozważa się wtedy, gdy przepuklina jest duża albo utrzymuje się u kilkulatka.
Przepuklina pachwinowa
Wygląda podobnie, ale pojawia się w pachwinie, a u chłopców może schodzić do moszny. Tu zasada jest inna: przepuklina pachwinowa nie znika sama i zawsze wymaga leczenia zabiegowego. Chirurg planuje operację, bo z czasem rośnie ryzyko uwięźnięcia, czyli zaciśnięcia jelita w worku przepuklinowym.
Uwięźnięta przepuklina staje się twarda, bolesna, nie daje się „wsunąć”, a dziecko jest niespokojne, płacze i często wymiotuje. W takiej sytuacji trzeba od razu jechać na szpitalny oddział ratunkowy.
Stulejka – kiedy to fizjologia
U małych chłopców napletek zwykle nie daje się odsunąć i jest to zjawisko naturalne. Napletek odkleja się stopniowo, często dopiero w wieku szkolnym albo w okresie dojrzewania. Nie należy go odciągać na siłę. Forsowne próby prowadzą do drobnych pęknięć, a gojące się pęknięcia mogą zostawić blizny, które dopiero wtedy utrudnią odsłanianie żołędzi.
Na wizytę u chirurga warto się umówić, gdy:
- pojawiają się nawracające stany zapalne napletka,
- przy oddawaniu moczu napletek mocno się „balonuje”, a strumień jest cienki albo rozpryskuje się,
- na napletku widać białawe, stwardniałe zmiany,
- starszy chłopiec skarży się na ból.
Leczenie nie zawsze oznacza zabieg. Czasem wystarczy odpowiednia maść i obserwacja, a o tym, co wybrać, decyduje lekarz po badaniu.
Niezstąpione jądro
U części noworodków, częściej u wcześniaków, jedno lub oba jądra nie znajdują się w mosznie. W pierwszych miesiącach życia jądro może jeszcze zstąpić samo. Jeśli tak się nie stanie, potrzebny jest zabieg sprowadzenia jądra do moszny, który zwykle wykonuje się przed ukończeniem 12.-18. miesiąca życia. Opóźnianie go może niekorzystnie wpłynąć na późniejszą płodność.
Inną sytuacją jest jądro wędrujące, które czasem chowa się w kanale pachwinowym, na przykład pod wpływem zimna, a potem wraca do moszny. Zwykle wymaga tylko kontroli, ale odróżnić jedno od drugiego może lekarz podczas badania.
Naczyniaki i znamiona
Naczyniak niemowlęcy pojawia się w pierwszych tygodniach życia. Przez kilka miesięcy rośnie, potem zaczyna blednąć i z czasem zanika, choć ten proces trwa latami. Przy większości naczyniaków wystarczy obserwacja i robienie zdjęć co kilka tygodni, żeby porównywać wielkość zmiany.
Leczenia wymagają naczyniaki, które szybko rosną, owrzodziały, krwawią albo znajdują się przy oku, nosie czy ustach i mogą przeszkadzać w patrzeniu, oddychaniu lub jedzeniu. Obecnie często leczy się je farmakologicznie, a o metodzie decyduje specjalista.
Większość znamion barwnikowych u dzieci jest niegroźna. Uwagi chirurga wymagają duże znamiona obecne od urodzenia, znamiona w miejscach stale drażnionych, na przykład pod paskiem albo na podeszwie stopy, oraz te, które szybko rosną, zmieniają kolor, krwawią lub swędzą.
Kiedy nie czekać na wizytę w poradni
Kilka sytuacji wymaga natychmiastowej pomocy w szpitalu:
- nagły ból jądra lub moszny u chłopca, z zaczerwienieniem i obrzękiem – może oznaczać skręt jądra, w którym o uratowaniu narządu decydują godziny,
- przepuklina, która stała się twarda, bolesna i nie daje się wsunąć,
- silny ból brzucha z gorączką i wymiotami, nasilający się przy chodzeniu,
- krwawiący naczyniak, którego nie da się zatamować uciskiem.
Ból moszny u chłopca to objaw, którego nie wolno przeczekać do rana.
Jak przygotować dziecko do wizyty?
Starszemu dziecku warto powiedzieć jeszcze w domu, że lekarz obejrzy i dotknie miejsce, o którym rozmawiacie, i że nie będzie to bolało. Zaskoczenie w gabinecie utrudnia badanie znacznie bardziej niż samo badanie. Nie strasz dziecka zastrzykiem ani lekarzem, nawet żartem.
Zabierz książeczkę zdrowia, wypisy ze szpitala i wyniki badań, a przy naczyniakach i znamionach także zdjęcia robione co jakiś czas. Pokazują dynamikę zmiany lepiej niż najdokładniejszy opis.
Jeśli mieszkacie na Podlasiu, taką konsultację prowadzi m.in. poradnia chirurgii dziecięcej UNiMED w Białymstoku przy ul. Towarowej 3. Dzieci są tam przyjmowane od okresu noworodkowego po wiek nastoletni, prywatnie i bez skierowania, także w soboty.









