Krótki wyjazd z dzieckiem wymaga innego planowania niż urlop. Liczy się czas dojazdu, plan awaryjny na deszcz i atrakcje dopasowane do wieku. Pytanie, gdzie na weekend z dzieckiem pojechać, wraca w wielu rodzinach co kilka tygodni. Poniżej kilka odpowiedzi, w tym jedna, która działa niezależnie od prognozy pogody.
Dlaczego dwudniowy wyjazd ma sens
Rodzice często rezygnują z krótkich wypadów, uznając je za zbyt męczące. Tymczasem dwa dni poza domem dają dziecku nowe bodźce, a dorosłym przerwę od rutyny. Nie wymagają urlopu ani dużego budżetu.
Z doświadczenia rodzin wyjeżdżających regularnie wynika jeszcze jedno. Krótkie wyjazdy przyzwyczajają dziecko do zmiany miejsca, co ułatwia później dłuższe podróże. Obce łóżko i nowy rytm dnia przestają być problemem.
Weekend bez ekranu
Jest jeszcze jeden argument, o którym mówi się rzadziej. Dwa dni poza domem przerywają rutynę tabletu i telewizora bez awantury. Dziecko nie musi niczego oddawać, bo po prostu ma ciekawsze zajęcie. Warunek jest jeden: wyjazd musi oferować coś angażującego. Kierunki z wodą, zwierzętami albo terenem do biegania sprawdzają się pod tym względem lepiej niż zwiedzanie.
Trzy kryteria dobrego kierunku
Pierwsze to odległość. Powyżej trzech, czterech godzin jazdy w jedną stronę weekend zaczyna tracić sens, chyba że zostaje wydłużony o nocleg. Drugie to zaplecze na wypadek złej pogody. Trzecie to oferta dla dorosłych. Weekend, w którym rodzice wyłącznie pilnują dzieci, rzadko daje wypoczynek.
Sprawdzone propozycje
- Bory Tucholskie– spokojne lasy, ścieżki rowerowe i łatwe spływy kajakowe;
- Szwajcaria Kaszubska– Szymbark z domem do góry nogami i wieża widokowa „Kaszubskie Oko”;
- Pojezierze Brodnickie– mniej zatłoczona alternatywa dla Mazur;
- Roztocze– trasy piesze i rowerowe, po drodze Zamość lub Lublin;
- Kopalnia Soli w Wieliczce– podziemna trasa robiąca wrażenie na dzieciach w każdym wieku;
- Bukowina Tatrzańska– góry i termy, czyli plan odporny na deszcz.
Podhale, gdy prognoza zawodzi
Wyjazd w Tatry z dzieckiem zwykle zależy od pogody. W Bukowinie Tatrzańskiej ten problem znika, bo obok szlaków działają Termy BUKOVINA.
Sama miejscowość jest wyraźnie spokojniejsza od oddalonego o kilkanaście minut Zakopanego. Łatwe trasy na Wierch Kurucowy i Wierch Rusiński nadają się nawet dla przedszkolaków.
Woda bezpieczna dla całej rodziny
Baseny zasila woda termalna wydobywana z głębokości około 2400 metrów. Na powierzchni ma 67 stopni, a po schłodzeniu 30-38°C. W brodziku dla maluchów utrzymuje się 30-36 stopni, dzięki czemu dziecko nie wychładza się nawet przy dłuższej zabawie.
Woda należy do typu siarczanowo-sodowo-wapniowego, a jej mineralizacja sięga 1,7 g/dm³. Nadaje się dla całych rodzin, w tym dla niemowląt. Nie ma dolnej granicy wieku, jest za to zasada rozsądku: krótsze wejścia i przerwy działają lepiej niż jedna długa kąpiel.
Co czeka na dzieci
Starsze dzieci kierują się do trzech całorocznych zjeżdżalni w strefie Dzieci i Młodzieży. Pontonowy Tatrzański Ślizg (132 metry) ma sześć programów multimedialnych i pozwala zjechać we dwoje. Różowa Bukowiańsko Ruła (100 metrów) kusi siedmioma efektami świetlno-dźwiękowymi. Tunel Świstaka (59 metrów) to szybki zjazd dla szukających adrenaliny. Korzystać z nich mogą osoby od 130 cm wzrostu lub od 8 lat.
Młodsze rodzeństwo ma brodzik „Mocydełko” o głębokości 0,4 metra, rwącą rzekę „Bystry Potok” oraz siatkę do wspinaczki wodnej. Latem dochodzi strefa sezonowa z brodzikiem „Letnie Mocydełko” i wodną huśtawką w basenie „Corny Staw”.
Gdy jednak wyjdzie słońce
Baseny nie muszą wypełniać całego weekendu. Sobotni poranek warto przeznaczyć na krótkie wyjście w teren, a popołudnie na wodę. Z Palenicy Białczańskiej rusza droga na Morskie Oko, jednak z małym dzieckiem lepiej sprawdzą się krótsze trasy startujące w samej Bukowinie. Zimą alternatywą są okoliczne stacje narciarskie z łagodnymi stokami dla początkujących.
Chwila dla rodziców
Dobrym rozwiązaniem jest podział ról na zmiany. Jedno z rodziców zostaje z dziećmi, a drugie korzysta z basenów z hydromasażem. Najcieplejsza „Niebiesko Dolina” ma 35-38 stopni i leżanki z dyszami. Osobno działa strefa saun „Góralskie Łospary”, w której czeka osiem różnych saun i basen schładzający. Po godzinie następuje zmiana.
Nocleg tuż przy wodzie
Rodziny z małymi dziećmi doceniają hotel połączony z kompleksem. Nie trzeba przewozić mokrych rzeczy ani szukać parkingu, a drzemka w pokoju między jedną a drugą kąpielą jest realna. Pokoje w Hotelu BUKOVINA mają widok na Tatry, co dla dorosłych bywa równie ważne jak zjeżdżalnie dla dzieci.
Organizacja i koszty
Bilety rodzinne wychodzą taniej niż pojedyncze wejściówki, a zakup online pozwala ominąć kasę. Wyjazd poza feriami i długimi weekendami bywa tańszy nawet o jedną trzecią. Pieluszki do pływania i czepki sprzedaje BUKOVINA Sklep na terenie obiektu.
Restauracja „Na Wiyrchu” z daniami bufetowymi rozwiązuje problem głodnych dzieci bez wychodzenia z kompleksu. Rodziny planujące dłuższy pobyt mogą skorzystać z czterogwiazdkowego Hotelu BUKOVINA lub Hotelu HARNAŚ.
Wybór wieku ma tu znaczenie. Przy niemowlęciu wystarczy brodzik i cień nad basenem zewnętrznym. Przedszkolak doceni rwącą rzekę i siatkę. Dziecko w wieku szkolnym spędzi pół dnia przy zjeżdżalniach. Dobrze dobrany kierunek obsługuje wszystkie te grupy jednocześnie, co przy rodzeństwie w różnym wieku bywa decydujące.
Najlepszym sprawdzianem takiego weekendu bywa droga powrotna. Jeśli dziecko zasypia po kwadransie jazdy, wyjazd spełnił swoje zadanie.









