Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Dzień dobry, Odlotowa Mamo! - e-dzieciaki.pl

Dzień dobry, Odlotowa Mamo!

rok odlotowej mamy książka

Tak zaczyna się każdy dzień w Roku odlotowej mamy. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że sięgnęłaś po moją książkę. Bardzo Ci za to dziękuję. Podziękowań będzie dużo i tonie tylko na końcu. Dość szybko się zorientujesz, że „dziękuję” padnie tu jeszcze jakieś 366 razy – w formie zdania: „thank you for today”.

Table of Contents

Jest to dla mnie bardzo ważne zdanie. Tymi słowami kapitan zwracał się do załogi po skończonym rejsie. Wyrażają one wdzięczność, szacunek i docenienie. Wtedy jeszcze nie sądziłam, że uczynię z tego zdania fundament mojego odlotowego macierzyństwa.


I szczerze mówiąc, zajęło mi to trochę czasu.


Macierzyństwo zmienia. To fakt, z którym się nie dyskutuje, tylko się go akceptuje.
Moje „thank you for today” z etapu, kiedy latałam po świecie, szkoliłam stewardessy, wyważałam samoloty, nagle musiałam odnaleźć w pieluchach, karmieniu piersią, kolejnej ciąży, w poranku, gdy trzeba na czas ogarnąć dzieci, czasem wesołe, a czasem marudne i strzelające fochy.

I ja to „thank you for today” staram się mieć każdego dnia. Najczęściej ma ono formę szczerbatego uśmiechu, przytulasów, wygłupów i tańców, oślinionych buziaków, laurki czy arcydzieła przypiętego magnesem do lodówki. Nie ma munduru, ale jest różowy dres. Zupełnie inne formy spełnienia i bycia docenioną.

Obie są niesamowite, a zarazem tak różne! Pewnie dlatego Rok odlotowej mamy jest zbiorem 366 tak różnych wpisów – na każdy dzień roku inny, ale zawsze wyjątkowy i prawdziwy. Abyś złapała dystans do siebie, do dzieci, do zabieganej codzienności, odpuściła to, co mało ważne, robiła swoje i dostrzegała „małe cuda
dnia codziennego” (w książce jest ich dużo, a w życiu jeszcze więcej).


Chcę wspierać mamy takie jak Ty. Żebyś każdego dnia miała swoje „thank you for
today”, doceniała siebie, zauważała swoje supermoce, dobrze o sobie myślała i miała po prostu frajdę z bycia mamą. Byś realizowała swoją wizję macierzyństwa po swojemu. Bez względu na to, w którym miejscu swojego macierzyństwa jesteś, ile masz dzieci i w jakim są wieku, z jakimi wyzwaniami się mierzysz, przed jakimi
decyzjami stoisz, co robisz zawodowo, czego pragniesz, potrzebujesz…


Ostatnie rozdziały książki powstawały, gdy byłam w ciąży z Igą. Rok odlotowej mamy jest zatem bardzo aktualny, pełen emocji i niecodziennej codzienności, z różnych etapów macierzyństwa. Głęboko wierzę, że każda mama jest wyjątkowa i odlotowa.


Choć dla każdej bycie odlotową mamą może znaczyć zupełnie co innego. Kiedy
nagrywałam Podcast Odlotowych Mam i moim Rozmówczyniom zadawałam pytanie o to, co dla nich oznacza bycie odlotową mamą, to jak dotąd, nigdy nie otrzymałam dwóch takich samych odpowiedzi.

Gdy pisałam Rok odlotowej mamy, myślałam sobie, że to będzie taka nasza wspólna kawa – ta ulubiona. Ale możemy lubić różne kawy – z ekspresu, z kawiarki,
rozpuszczalną, sypaną, z mlekiem lub bez niego, gorzką, słodką, z pianką, w dużym
kubku, w filiżance… Prawda jest jednak taka, że nie ma tu żadnej instrukcji czytania.
Tak jak nie ma instrukcji bycia mamą.


Być może książkę będziesz czytać rano do kawy na dobry początek dnia, a może
dopiero wieczorem z kubkiem melisy z pigwą. Pełna dowolność! Grunt, by z refleksją.

Niech Rok odlotowej mamy da Ci radość, energię, chęć chcenia, motywację, wiarę w siebie, niech wspiera i wzmacnia Twoje poczucie własnej wartości. Dla mnie
najważniejsze jest to, byś każdego dnia miała swoje „thank you for today”.
To będzie dobry rok 😉

Ba! Odlotowy! Miłej lektury i „thank you for today”.


Jest to wstęp z mojej książki- debiutanckiej, odlotowej i wyjątkowej. Bo to jedno zdanie,„thank you for today”, naprawdę może zmienić Twój dzień. Przetestowałam to na sobie i puściłam dalej w świat- różnymi kanałami 😉 W sesjach coachingowych, webinarach, warsztatach, artykułach blogowych, kolejnych odcinkach Podcastu Odlotowych Mam i wreszcie w mojej książce.


Po przeczytaniu wstępu, wiesz już, z jaką intencją pisałam Rok odlotowej mamy. A wiesz, co cieszy mnie najbardziej?

Feedback jaki dostaję od mam, które już zaczęły czytać. Nie tylko w postaci opinii, recenzji czy pięciu gwiazdek, ale także… zdjęć- fotel, książka, kubek z kawą i dopisek- czytam ;). Dla mnie, jako autorki i mamy, jest to największa wartość,
wzruszenie i wdzięczność. Wspaniałe uczucie!

Niech więc leci dalej w świat, mam nadzieję, że książka trafi również w Twoje ręce, doda Tobie skrzydeł i sprawi, że każdego dnia będziesz miała swoje „thank you for today”.

Bardzo Tobie tego życzę.

Zainteresowana?
Zrób sobie prezent i kup Rok odlotowej mamy.

*K. Choszcz, Rok odlotowej mamy, Gdańsk 2024, s. 7-9

Fotografia: Iwona Fularczyk

Polecane artykuły