Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
Ubezpieczenie NNW dla dziecka - na co zwrócić uwagę przed zakupem? - e-dzieciaki.pl

Ubezpieczenie NNW dla dziecka – na co zwrócić uwagę przed zakupem?

Teresa Wojaczek

Wrzesień to nowy początek dla dzieci i dla nas, rodziców. Kupujemy plecak, nowe buty, zestaw kredek… i stajemy przed kolejnym pytaniem: Jakie ubezpieczenie NNW dla dziecka wykupić?

W niektórych szkołach i przedszkolach dostajemy gotowe propozycje, z których możemy wybrać. Tak jest w placówce, do której uczęszczają moje dzieci. Coraz częściej słyszę od innych rodziców, że u nich tak nie jest. Wyszukanie ubezpieczenia należy do nich. Stają przed wieloma dylematami. Skąd mają wiedzieć, co jest ważne, a co jest tylko ładnym hasłem w ofercie?

Aby ułatwić Ci podjęcie decyzji zaprosiłam do rozmowy Teresę Wojaczek, agentkę ubezpieczeniową, która pomoże Ci przejść przez ten temat krok po kroku: od żłobka aż po moment, gdy Twoje dziecko wchodzi w dorosłość.

Spis treści

Spis Treści:

Ubezpieczenie dzieci w żłobku

Michaela Fuchs: Zacznijmy od maluchów. Czy każde dziecko w żłobku powinno mieć ubezpieczenie NNW?

Teresa Wojaczek: W moim odczuciu powinno. Jednak co do zasady takie ubezpieczenie należy do grupy dobrowolnych ubezpieczeń, a zatem nie ma konieczności zawarcia takiej polisy. Zdarza się, że dyrekcja placówki wymaga ubezpieczenia. Myślę, że to bardzo dobrze.

M.F.: W jaki sposób pomaga ubezpieczenie dzieci w żłobku, gdy maluchowi coś się stanie?

T.W.: Zazwyczaj w żłobkach dzieci codziennie wychodzą na spacery. A wiadomo, że na takich spacerach mogą się wydarzyć różne rzeczy nie tylko z powodu niedopilnowania przez opiekunki, ale po prostu jakieś dziecko się potknie, przewróci, nabije sporego guza. O złamania trudniej u takich dzieci, jednak miałam już przypadek wstrząśnienia mózgu u dziecka w żłobku. W takiej sytuacji rodzic otrzyma określone świadczenie za sam fakt takiej diagnozy i pobytu dziecka w szpitalu na podstawie stosownej dokumentacji medycznej. Zatem nie mamy tutaj realnej pomocy w stylu lekarza, który specjalnie przyjedzie zbadać dziecko, a raczej pomoc finansową po leczeniu szpitalnym.

M.F.: Czy ochrona działa tylko w żłobku, czy również w domu i na spacerze z dziadkami?

T.W.: Co do zasady polisa powinna działać 24h na dobę 7 dni w tygodniu niezależnie od tego, gdzie i z kim przebywa dziecko. Bardzo często ochrona działa na terenie całego świata, co oznacza, że po powrocie z wakacji, w czasie których dziecko przebywało w szpitalu, można się zwrócić z wnioskiem o wypłatę świadczenia za pobyt dziecka w szpitalu. Natomiast może się zdarzyć jakaś polisa dedykowana dla żłobka, która zapewni ochroną jedynie w żłobku. Dlatego warto o to dopytać, czy doczytać samodzielnie.

M.F.: Na co zwrócić uwagę, jeśli chodzi o zakres ubezpieczenia dzieci w żłobku?

T.W.: Z pewnością sprawdziłabym kwestie pobytu w szpitalu – czy jest w ofercie i od którego dnia. oraz to, czy na pewno ochrona jest wszędzie.

Ubezpieczenie dzieci w przedszkolu

M.F.: Przedszkolaki są bardziej aktywne, uczestniczą w wycieczkach i różnych zajęciach sportowych i dodatkowych. Czy to oznacza, że ubezpieczenie dzieci w przedszkolu powinno wyglądać inaczej niż w żłobku?

T.W.: Patrząc na ofertę rynkową, nie różnicujemy tych ubezpieczeń pod kątem placówek. Dopiero dla dzieci nastoletnich i studentów wyróżniamy inne elementy ubezpieczenia, jak choćby ubezpieczenie OC. Z racji większej liczby wycieczek czy zajęć dodatkowych warto sprawdzić, czy polisa zapewnia pokrycie kosztów rezygnacji z wycieczki. Zdarza się, że dziecko zachoruje akurat dzień przed wycieczką lub w dniu i nie może pojechać, a przedszkole nie chce nam zwrócić zapłaconej kwoty. W takiej sytuacji możemy domagać się zwrotu z ubezpieczenia.

M.F.: Jakie sytuacje z przedszkola najczęściej kończą się wypłatą odszkodowania?

T.W.: Pobyty w szpitalu z powodu jakiejkolwiek choroby. Zauważam, że wiele dzieci w przedszkolu choruje, ale zdarzają się tak poważne powikłania, które sprawiają, że muszą trafić do szpitala. W zeszłym roku miałam kilka przypadków dzieci z zapaleniem płuc, które spędziły w szpitalu co najmniej tydzień.

M.F.: Na co rodzic powinien uważać, czytając warunki ubezpieczenia dzieci w przedszkolu?

T.W.: Myślę, że w tym wieku jeszcze nie ma wielu sportowców, natomiast warto zwrócić uwagę ochronę w czasie zajęć dodatkowych. Zdarza się, że niektóre sporty są wyłączone z odpowiedzialności. Pozostałe elementy sprawdzamy tak samo jak w polisie dla dziecka w żłobku.

M.F.: Czy jest coś, co umyka rodzicom przy wyborze ubezpieczenia w przedszkolu?

T.W.: Mam poczucie, że samo ubezpieczenie. 😉 Tyle jest spraw do załatwienia z początkiem roku szkolnego, tyle emocji się pojawia, że często rodzice zapominają ubezpieczyć swoje pociechy. To nie jest tak, że nie chcą, bo bardzo chcą, ale w ferworze codziennych obowiązków, pracy, adaptacji w nowej grupie… po prostu im to umyka. Dlatego czuję się w obowiązku powiedzieć, że dziecko można ubezpieczyć w każdym momencie roku, a nie tylko we wrześniu. Polisa trwa pełny rok kalendarzowy, więc nie ma znaczenia, kiedy zaczniesz wykupywać polisę dla swoich dzieci. Ważne, żeby co roku ją odnawiać.

Ubezpieczenia szkolne dla dzieci

M.F.: Skąd rodzic ma wiedzieć, na jakie ubezpieczenie szkolne dla dzieci się zdecydować?

T.W.: Im dziecko jest starsze, tym więcej ma szalonych pomysłów. Dlatego warto wybrać droższą polisę niż tą najtańsza. Poza składką różnią się wysokością świadczeń. Im wyższa składka, tym wyższa będzie wypłata np. za złamanie kości czy pobyt w szpitalu.

M.F.: Czy ubezpieczenie szkolne dla dzieci chroni naszą pociechę także poza lekcjami, np. w domu czy na podwórku?

T.W.: Jak najbardziej. Zresztą najwięcej szkód dzieje się poza lekcjami. Tutaj warto się upewnić, czy ochrona nie jest ograniczona tylko do Polski.

M.F.: Jakie dodatkowe opcje mogą się przydać uczniom, zwłaszcza jeśli uprawiają sport?

T.W.: Dla sportowców warto wziąć polisy ze średniej lub wysokiej półki cenowej. Nie znam dziecka, które nie miało choć drobnej kontuzji podczas trenowania sportu. Dlatego szczególnie trzeba zadbać o dobrą ochronę. Uczulam również na kwestię wyłączeń. Często w zakresie ochrony są tylko podstawowe, mało kontaktowe sporty, a większość jest wyłączona z ochrony. Podobnie sprawa się ma z obozami sportowymi. 

Jeśli kontuzja wydarzy się poza takim obozem, to będzie ochrona, jednak jeśli wydarzy się w czasie obozu, to już wypłaty nie będzie. Większość polis ma wyłączenie w tym zakresie, co oznacza, że wszelkie kontuzje poza obozami czy treningami mogą być zgłaszane do wypłaty. Jest kilka firm, które w ramach NNW mają to rozszerzenie. Ale tak, niezależnie od tego czy mamy to w NNW czy nie mamy – warto wykupić dodatkową polisę na czas obozu, szczególnie jeśli to obóz zagraniczny.

M.F.: Czy w przypadku sportów wyczynowych trzeba szukać specjalnych rozwiązań?

T.W.: Tutaj mamy jeszcze mniej rozwiązań na rynku, tak jak i w przypadku uprawiania sportu zawodowo i za wynagrodzeniem. Zdarza się to już w ostatnich klasach szkoły podstawowej, dlatego w takiej sytuacji należy wybrać mądrze. Często polecam wykupić osobną indywidualną polisę dla dziecka na wyższe sumy, aby mieć pewność wypłaty i pokrycia kosztów rehabilitacji w szerszym zakresie.

M.F.: Jak czytać OWU, żeby zrozumieć, za co naprawdę dostaniemy odszkodowanie?

T.W.: Zazwyczaj ogólne warunki ubezpieczenia dzielą się na kilka rozdziałów czy części. Wśród nich znajdziemy definicje, słowniczek, pojęcia – różnie nazywane w zależności od firmy, natomiast to tam odkryjemy, co dana firma ma na myśli. Drugi rozdział, który polecam przeczytać, to wyłączenia czy wykluczenia odpowiedzialności. Tam będą wylistowane przypadki, w których ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania. Cała reszta to szczegóły konkretnych ryzyk, które znajdziemy w ofercie ubezpieczenia. Natomiast na początek te dwa rozdziały w zupełności wystarczą. I tak naprawdę polecam je przeczytać nie tylko przy ubezpieczeniu NNW, ale przy każdym rodzaju ubezpieczenia, z jakim mamy styczność.

Teresa Wojaczek

Ubezpieczenia dla uczniów szkół średnich

M.F.: W liceum lub technikum dzieci zaczynają robić więcej rzeczy samodzielnie. Jak to wpływa na wybór ubezpieczenia dla uczniów?

T.W.: Coraz częściej to uczniowie sami decydują o wyborze i nawet opłacają taką polisę z kieszonkowego. Samodzielnie dojeżdżają do szkoły, później wracają do domu i tak naprawdę czują się już dorośli. Jednak gdy pojawia się wypadek, dzwonią do rodziców. Dlatego warto wziąć pod uwagę, że w tym wieku coraz częściej dzieci mają poważniejsze wypadki, jeżdżą na hulajnogach elektrycznych, dlatego warto zadbać o dobrą polisę również na wypadek szkód na hulajnodze.

M.F.: Czy standardowe NNW obejmuje np. praktyki zawodowe albo prace dorywcze?

T.W.: Pod kątem kontuzji czy złamań – powinno. Natomiast w takich sytuacjach pojawia się druga strona medalu. W czasie takich praktyk czy pracy dziecko może coś zepsuć czy zniszczyć. Dlatego warto wykupić mu polisę OC, która obejmie takie szkody. Często wystarcza polisa, którą mamy przy ubezpieczeniu nieruchomości, natomiast mam wśród klientów wielu rodziców, którzy wolą dopłacić osobno za taką ochronę.

M.F.: Co z wyjazdami zagranicznymi? Czy szkolne ubezpieczenie zawsze działa poza Polską?

T.W.: Nie zawsze, ale w większości wypadków zadziała. Jednak przy wyjazdach zagranicznych warto nie bazować na NNW, bo możemy się mocno przeliczyć. Zawsze polecam wykupić dodatkowe ubezpieczenie kosztów leczenia, by nie musieć płacić za ściągnięcie dziecka z gór po drugiej stronie granicy czy wizytę u lekarza. Karta EKUZ jest dobrym dodatkiem, ale wciąż tylko dodatkiem.

M.F.:Czy nastolatek może mieć kilka ubezpieczeń dla uczniów jednocześnie? Czy to ma sens?

T.W.: Jak najbardziej. W przypadku polis odnoszących się do naszego życia i zdrowia, możemy mieć ich kilka. Ogranicza nas jedynie nasz budżet. Miałam takiego klienta, który złamał sobie kość w ręce. Miał gips na kilka tygodni, a po zakończonym leczeniu za pieniądze ze swoich polis kupił sobie hulajnogę elektryczną. 

Miał jedną polisę w szkole (wykupili tam dla świętego spokoju), drugą u mnie, a trzecią miał rodzic w swoim zakładzie pracy. Na podstawie dokumentacji otrzymali wypłatę z każdej z nich. Czy wróciło mu to zdrowie? Nie. Ale pozwoliło korzystać dalej z życia. Dlatego w miarę możliwości finansowych można pomyśleć np. o podwójnym ubezpieczeniu dziecka – w placówce i u agenta.

M.F.: Dziękuję za Twoje wsparcie, poświęcony czas i pomoc w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia NNW dla dziecka. Wierzę, że nasza rozmowa pomoże rodzicom w podjęciu najlepszej możliwej decyzji.

T.W.: Ja również dziękuję. Cieszę się, że mogłam podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. Życzę, aby mimo wykupionych polis było jak najmniej konieczności z ich korzystania.

Skontaktuj się z Teresą. Może razem znajdziecie rozwiązanie, które ochroni Ciebie i Twoich bliskich.

Zapytaj o polisę ubezpieczeniową albo ubezpieczenie NNW.
Odwiedź stronę naszej ekspertki Teresy Wojaczek:
www: https://teresawojaczek.pl/

Fot.: Kyzioł Magda

Przeczytaj też:

Ubezpieczenie na życie dla dziecka – czy warto w nie zainwestować?

Jak ubezpieczyć dziecko, by zadbać o jego zdrowie, życie i przyszłość?

Teresa Wojaczek

Teresa Wojaczek od 2019 roku pomaga klientom znaleźć ubezpieczenia, które dają spokój i bezpieczeństwo. Współpracuje z czołowymi towarzystwami ubezpieczeniowymi. Dzięki temu dopasowuje polisę do Twojej sytuacji i budżetu. Pracuje w różnych godzinach, również zdalnie. Jest dostępna także wieczorami. Na wiadomości odpowiada w ciągu 24 godzin.

Michaela Fuchs

Michaela Fuchs

Mama szóstki dzieci, copywriterka, wydawczyni internetowa, redaktorka portalu www.e-dzieciaki.pl, content marketerka, SEO copywriterka. Piszę o rodzicielstwie, zdrowiu naturalnym, macierzyństwie i pracy oraz tabu. Pomagam przedsiębiorcom zwiększać rozpoznawalność w inteternecie.

Polecane artykuły