Zajście w ciążę to z jednej strony kwestia biologii, a z drugiej proces energetyczny, emocjonalny i duchowy. Coraz więcej kobiet ma problemy z płodnością. Medycyna chińska wnosi coś, czego często brakuje w podejściu zachodnim: holistyczne spojrzenie na kobietę jako całość.
W medycynie chińskiej mówi się, że dziecko pojawia się tam, gdzie jest równowaga w ciele i w sferze emocjonalnej. Zanim skupisz się na wynikach badań, trzeba spojrzeć na: cykl życia, oddech, dietę, sen, stres oraz przeżycia zapisane w ciele. Czasem, by zajść w ciążę, trzeba najpierw uzdrowić siebie.
Anna Kremnicka, terapeutka medycyny chińskiej, od lat wspiera kobiety w drodze do macierzyństwa. W rozmowie z Michaelą Fuchs opowiada o tym, jak działa TCM (medycyna chińska), jakie rytuały wzmacniają kobiece ciało i dlaczego połóg to święty czas, którego nie można bagatelizować.
Jeśli czujesz, że Twoje ciało wysyła sygnały, których nie rozumiesz, a intuicja podpowiada Ci, że potrzebujesz innej drogi niż tylko badania i procedury, przeczytaj ten wywiad. Może właśnie tu znajdziesz odpowiedź.
Michaela Fuchs: Wiele kobiet marzy o tym, by zajść w ciążę. Starają się, robią różne badania i lekarze rozkładają ręce, bo nie znają prawdziwej przyczyny bezpłodności. Znam wiele par, które musiały się pogodzić z tym, że nie będą mieć potomstwa. Czy medycyna chińska może pomóc takim parom? Jak wygląda wspieranie kobiecej płodności w medycynie chińskiej?
Anna Kremnicka: W starożytnych przekazach wspominano, że para, żeby powołać do życia potomstwo, potrzebuje dwóch lat, żeby się przygotowywać. Dziś większość par, a szczególnie kobiet, chce tym procesem sterować mentalnie, z głowy. Podejście do ciała obecnie jest roszczeniowe. A do zajścia w ciążę potrzebna jest, mówiąc w dużym uproszczeniu, harmonia między głową a ciałem.
Rozumiem te 2 lata również tak, że cel jest na tyle ważny, że warto poświęcić mu ten czas na wprowadzenie znaczących zmian w dotychczasowym sposobie i stylu życia. ten czas jest adekwatny do faktu powołania i przyjścia na świat nowego istnienia, jakim jest Człowiek. Ale na pocieszenie powiem, że kilka moich klientek zaszło w ciążę od razu po pierwszym zabiegu. W tych przypadkach akupunktura spełniła swój podstawą rolę: uruchomiła przepływ energii w ciele. U niektórych kobiet potrzebna była również korekta odżywiania.
M.F.: W medycynie zachodniej bardzo dużą wagę przykłada się do równowagi hormonalnej. Lekarze bardzo chętnie zalecają terapię hormonalną. Bardzo często niesłusznie. Sama kiedyś dostałam receptę na hormony, by wywołać okres. Okazało się, że byłam już wtedy w ciąży. Lekarka tego nie zauważyła. Dwa tygodnie wcześniej byłam u innego ginekologa, który mi powiedział, że jeśli za kilka dni nie dostanę okresu, to znaczy, iż jestem w ciąży. Co jest najważniejsze w medycynie chińskiej? Na co kładzie się nacisk, by kobiece ciało było gotowe na ciążę?
A.K.: Przede wszystkim dobrze by było, żeby kobieta była odprężona w swoim dążeniu do zajścia w ciążę, pełna zaufania i wiary. Wtedy hormony też odpowiednio „się ustawią”. Napięcie obkurcza przepływ energii i krwi, a te są w medycynie chińskiej podstawowymi filarami zdrowia.
Kolejnym wspierającym elementem jest odpowiedni rytm dobowy, czyli pory aktywności i odpoczynku. Dobrze jest zastosować się do rytmu chodzenia spać najpóźniej o 21-22, bo godziny przed północą zapewniają najgłębszą regenerację dla układu hormonalnego i nerwowego.
M.F.: Przez nasze ciało przepływa energia. Jeśli meridiany, czyli kanały przepływu energii, nie działają prawidłowo, organizm wysyła różne sygnały. Jakie symptomy w ciele kobiety mogą sugerować, że „energia płodności” jest osłabiona?
A.K.: Z często odczuwanych sygnałów, które mają znaczenie w przypadku niemożności zajścia w ciążę, jest odczuwanie zimna, które kobieta odczuwa w całym ciele, w plecach lub w kończynach. Do tego ma bardzo bolesne miesiączki z dużą ilością skrzepów. Kolejną oznaką jest chroniczne zmęczenie, brak apetytu, brak uczucia wyspania i wypoczęcia rano.
Te sygnały nie muszą być wyczuwalne fizycznie, mogą być subtelne, bo wiele osób operuje na skali: albo mnie nic nie boli i działam na całego, albo bardzo mnie boli. A sygnały mieszczą się często na skali pomiędzy 🙂
M.F.: W internecie można znaleźć wiele artykułów na temat tego, że wiek kobiety ma duży wpływ na zajście w ciążę. Czy warto się na tym fiksować? Czy według medycyny chińskiej wiek kobiety odgrywa tak samo ważną rolę jak w zachodnim podejściu do płodności?
A.K.: W medycynie chińskiej mówi się również o kryzysie około 40 roku życia. Ale mam wrażenie, że mimo dużych obciążeń, które sobie fundujemy jako społeczeństwo, mamy z drugiej strony możliwość bardzo dobrze się sobą zaopiekować. Trzeba tylko zwolnić tempo życia i zacząć korzystać z wielu udogodnień, które oferuje obecne życie: różne formy odpoczynku, dobrej jakości suplementy itd.
M.F.: Powszechnie mówi się, że jeśli chcemy mieć dziecko, trzeba zadbać o siebie wcześniej. Prawidłowo zbilansowana dieta, aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu, a także unikanie alkoholu i wysoko przetworzonej żywności mają nas przybliżyć do dwóch kresek. Co na to medycyna chińska? Jak tutaj wspiera się płodność? Jak wygląda typowa „terapia płodności” w Twojej praktyce – z czym przychodzą pacjentki i jak wygląda ich droga?
A.K.: Wiele kobiet wykazuje podejście zadaniowe do zajścia w ciążę. Nagle chcą mieć dziecko i jeśli nie zachodzą w ciążę, popadają we frustrację. Bardzo rzadko widzą ten proces i drogę holistycznie. Nie widzą swojego organizmu jako całości. Tak, jak mówisz, odnoszą się tylko do hormonów. Pomijają swój styl życia, jakość relacji z partnerem, nie widzą związku z odżywianiem. Na wizytach uświadamiam im te powiązania.
M.F.: Przykład jednej z Twojej pacjentek pokazuje, że akupunktura może pomóc w zajściu w ciążę. Jak działa taka terapia?
A.K.: Rolą akupunktury jest przede wszystkim poruszyć blokady, czyli zastałą energię w tkankach, narządach, a także zastoje w naszym myśleniu, bo nakłucia oddziaływują również na mózg 🙂 Naturą energii jest płynąć, a zastoje energetyczne to innymi słowy blokady różnej natury. Mogą być to zastoje mentalne, emocjonalne lub fizyczne, traumy.
Pacjentka, o której wspominasz, przyszła do mnie po siedmiu poronieniach, czyli mogła zajść w ciążę, ale organizm nie potrafił jej utrzymać. Po 2-3 sesjach akupunktury pojawiła się z wiadomością, że jest w kolejnej ciąży. Tym razem donosiła ją bez problemu, a obecnie ma już trójkę zdrowych dzieci.
M.F.: Medycyna chińska wykorzystuje różne zioła, które wspierają organizm i pomagają rozwiązać różne problemy zdrowotne. Jakie zioła mogą zwiększyć płodność?
A.K.: W medycynie chińskiej nie stosuje się pojedynczych ziół. Receptury ziołowe powstają najczęściej z par ziół, których łączenie działa synergicznie. Są to zioła wzmacniające wątrobę, nadnercza, jakość krwi, zioła usuwające zastoje, podnoszące poziom energii witalnej.
M.F.: A co z dietą? Dzisiaj jesteśmy bombardowani różnymi artykułami, publikacjami w social mediach i reklamami, które mówią nam, że mamy skupić się na diecie. Stosujemy różne modele żywnościowe bez odpowiedniej wiedzy i znajomości swojego organizmu. W konsekwencji bardziej sobie szkodzimy niż pomagamy. Czy dieta według medycyny chińskiej może poprawić płodność? Co warto w niej zmienić?
A.K.: Odżywianie ma wpływ na płodność. Należy jeść zgodnie z porą roku, możliwie produkty świeże, nie mrożone, najlepiej z własnego ogrodu. Dobrze jest unikać żywności, która wychładza organizm, w tym narządy rodne kobiety: np diet sokowych, nadmiernej ilości surówek, lodów.
M.F.: Czy zauważasz u swoich pacjentek zależność między ich historią (np. traumami, stresem) a problemami z zajściem w ciążę?
A.K.: Tak. Jest dużo traum pokoleniowych, które stanowią blokadę w zajściu w ciążę
M.F.: Wspominałaś w rozmowie o pacjentce, która przeżyła kilka strat. Jak wygląda praca z kobietą, która poroniła? Czy medycyna chińska może wspierać jej powrót do równowagi?
A.K.: Kobieta, która chce urodzić dziecko i bardzo tego pragnie, jest bardzo silna. Jej biologia nie ustaje w staraniach, by począć nowe życie. To broni się niejako samo. Medycyna chińska ma wiele takich możliwości w postaci bardziej szerokiej palety receptur ziołowych: można nimi wesprzeć energię witalną, nastrój, sen, hormony, trawienie.
M.F.: Przejdźmy teraz do połogu. Mam wrażenie, że w naszym kraju w wielu środowiskach to nadal temat tabu. Wielu ludziom brakuje świadomości, że kobieta potrzebuje wsparcia i opieki, by dojść do siebie oraz dobrze opiekować się dzieckiem. Wymaga się od nas, by porodzie zaraz mieć idealną figurę, być w formie, tryskać energią. To absurd. Nasz organizm nie jest na to gotowy.
W ostatnim połogu nie pozwolono mi się zregenerować w moim tempie. Mam o to żal. Co gorsze, gdy poruszałam ten temat, nie widziałam zrozumienia, nawet wtedy, gdy prostym językiem tłumaczyłam, jak funkcjonuje organizm kobiety.
W kulturze chińskiej połóg to bardzo ważny czas. Co kobieta powinna wtedy robić i czego unikać? Jak powinno się zachowywać otoczenie?
A.K.: W tym okresie bardzo ważny jest spokój i dobre odżywienie ciała, które przeżyło duży wysiłek i nieraz dużą utratę krwi. Ważne jest wsparcie bliskich, ojca dziecka oraz kobiet w rodzinie, niekoniecznie cioci „dobra rada”. Chodzi o prawdziwe głębokie wsparcie, szczególnie ze strony matki dla córki, która sama stała się teraz matką. Kobieta w nowej roli jest tak samo istotna jak niemowlę i obie istoty należy wesprzeć.
M.F.: Co medycyna chińska może zaoferować kobietom po porodzie? Jakie rytuały, napary, praktyki wzmacniające polecasz kobietom w połogu?
A.K.: Rosół na mięsie z dodatkiem ziół, lekkie ciepłe posiłki, dużo snu w porach, kiedy ciało kobiety tego potrzebuje. Jeśli jest taka możliwość, przynoszenie dziecka kobiecie tylko na czas karmienia. Bardzo ważny dla dziecka oraz matki jest urlop macierzyński. Dziecko potrzebuje nie tylko być karmione i zaopiekowane fizycznie. Równie ważna jest rodząca się więź z matką, która stanowi podstawę do wszystkich relacji w życiu malucha.
M.F.: Wiele kobiet fiksuje się na karmieniu piersią. Często laktacja nie przebiega tak, jak sobie wymarzyły. Wtedy pojawia się frustracja. Zaraz po porodzie personel kładzie duży nacisk na pokarm naturalny. Dla wielu kobiet to bardzo stresujące.
Ja do laktacji podchodziłam na luzie. Cztery razy rodziłam naturalnie. Tylko raz nie dokarmiałam dziecka w szpitalu. Po wyjściu do domu wcale nie było lepiej. Przy pierwszym dziecku miałam trochę mleka przez cztery miesiące. Potem było tylko gorzej. Za trzecim razem straciłam pokarm w czwartym tygodniu a ostatnim razem w drugim.
Czy wspierasz również laktację lub problemy z karmieniem piersią z pomocą medycyny chińskiej?
A.K.: Tak, tu potrzeba ziół dla kobiety karmiącej. Niewystarczająca ilość pokarmu wskazuje na niedobory substancji u kobiety, stąd pokarm ubogi w substancje odżywcze lub jego zanikanie. Pamiętam jedną z moich klientek, która wprawdzie karmiła piersią, ale dziecko było niespokojne. Po piciu mieszanki ziołowej, która wzmocniła produkcję krwi, co przełożyło się na jakość mleka, chłopczyk zaczął być spokojny i uśmiechnięty. Widać było, że wreszcie poczuł się najedzony. Dzięki temu kobieta też mogła lepiej wypocząć.
M.F.: Jakiej rady mogłabyś na koniec udzielić kobietom, które chcą zajść w ciążę?
A.K.: By spojrzały na siebie naprawdę głęboko i holistycznie. By zadbały najpierw o spokój wewnętrzny, o stworzenie w Sobie miejsca na nowe życie.
M.F. Dziękuję za inspirującą rozmowę i życzę Ci wszystkiego dobrego.
A.K.: Dziękuję za zaproszenie do rozmowy, Michaelo i życzę Ci dużo zdrowia i sukcesów w rozwijaniu Twoich pasji.
Anna Kremnicka
Specjalistka medycyny chińskiej, od ponad 10 lat wspiera kobiety w odzyskiwaniu równowagi ciała i emocji. Towarzyszy kobietom, które mają problemy z płodnością, ciężarnym oraz w połogu.
Łączy akupunkturę, ziołolecznictwo, pracę z oddechem i cyklem dobowym, by stworzyć warunki do naturalnego procesu uzdrawiania. Pomaga kobietom zaufać własnej intuicji i odzyskać pełnię energii życiowej.
Jeśli chcesz bliżej poznać moją rozmówczynię i dowiedzieć się więcej na temat holistycznego podejścia do zdrowia, zajrzyj na stronę: https://www.annakremnicka.pl/
Przeczytaj też:
Cesarskie cięcie czy poród naturalny? Porównujemy plusy i minusy









