To miał być spokojny rodzinny obiad na urlopie. Restauracja, dzieci, mąż… nic nadzwyczajnego. Nasz najmłodszy syn, półtoraroczny, był niedospany i rozdrażniony. Płakał, nie chciał jeść, …
Presja na matki w miejscach publicznych: gdy dziecko płacze, to jej wina?









