Pewnie pamiętasz ten moment, gdy serce zabiło mocniej, a w oczach pojawiły się łzy wzruszenia. „Zostanę mamą” – pomyślałaś. A może właśnie trzymasz w dłoni pozytywny test ciążowy i zadajesz sobie pytanie: Co teraz z moimi planami? Czy da się to pogodzić ze studiami, z rozwojem? Czy na macierzyńskim można studiować?
Zatrzymaj się na chwilę i weź głęboki oddech. Bo tak, da się. Macierzyństwo i edukacja nie muszą się wykluczać — mogą się pięknie uzupełniać. Jestem tego najlepszym przykładem. Moje pierwsze dziecko przyszło na świat w trakcie studiów podyplomowych. Drugie – tuż przed rozpoczęciem kolejnych. Czy było łatwo? Czasem było trudno. Ale czy było warto? Bez wątpienia.
Jeśli nosisz w sercu marzenie o rozwoju, a jednocześnie chcesz być obecną, troskliwą mamą — ten tekst jest dla Ciebie. Podzielę się swoją historią i konkretnymi wskazówkami, które mogą pomóc Ci odnaleźć własny rytm pomiędzy pieluchami a podręcznikami.
Bo wiesz… To nie muszą być dwa światy. To może być jedna, piękna opowieść — Twoja. Gotowa, by spełnić swoje marzenia i cieszyć się z bycia mamą?
Studentka w ciąży – Indywidualna organizacja studiów
Ciąża to niezwykły czas. Wcale nie musi oznaczać zatrzymania Twojego rozwoju. Czy na macierzyńskim można studiować? Polskie prawo wspiera studentki w ciąży. Masz prawo ubiegać się o Indywidualną Organizację Studiów (IOS) — i uwierz mi, to może świetna opcja, by godzić naukę z macierzyństwem.
Dlaczego warto? Bo IOS to przede wszystkim wolność wyboru i dopasowania nauki do Twojego rytmu. Co zyskujesz? Poznaj niektóre korzyści:
- elastyczność uczestnictwa w zajęciach — ustalasz z wykładowcami plan obecności, który uwzględnia Twoje potrzeby i samopoczucie,
- możliwość zdawania kolokwiów w innych terminach — pomocne rozwiązanie, gdy termin porodu zbliża się wielkimi krokami,
- indywidualne konsultacje z prowadzącymi — idealne rozwiązanie, jeśli ominęły Cię ważne wykłady,
- dopasowanie harmonogramu egzaminów — wszystko z uwzględnieniem Twojego zdrowia i dobrostanu
W ciąży długie siedzenie na wykładach w wielu przypadkach kończy się opuchniętymi nogami i zmęczeniem, którego nie da się opisać. Dzięki IOS możesz zaliczyć niektóre przedmioty pisemnie — we własnym tempie, w domowym zaciszu. To ogromne wsparcie i ulga.
Co trzeba zrobić, żeby skorzystać z tej możliwości? To proste: napisz podanie do dziekanatu i dołącz zaświadczenie lekarskie potwierdzające ciążę. Większość uczelni reaguje z empatią. Nie musisz wybierać między nauką a macierzyństwem. Możesz mieć i jedno, i drugie. Właśnie tak wygląda współczesna siła kobiety — mądra, odważna, wytrwała.
Studia podyplomowe a podnoszenie kwalifikacji na urlopie macierzyńskim
Czy wiesz, że okres urlopu macierzyńskiego może być nie tylko czasem tulenia, pieluch i miłości, ale też… rozwoju intelektualnego? Studia podyplomowe to dobra ścieżka rozwoju dla młodych mam, które nie chcą rezygnować ze swoich ambicji, tylko chcą dopasować je do nowej, pięknej rzeczywistości.
Dlaczego to dobre rozwiązanie? Zjazdy zazwyczaj odbywają się w weekendy. Wtedy łatwiej jest zaangażować partnera, babcię lub opiekunkę. Ja zostawiałam dzieci z mężem i Teściami, gdy jechałam na zajęcia do Opola w sobotę i w niedzielę. Studia trwają rok lub półtora. To krótki, intensywny czas, który z perspektywy macierzyństwa mija naprawdę szybko. Program kładzie nacisk na praktyczne umiejętności. Tu liczy się to, co możesz wdrożyć od razu. Niektóre kierunki umożliwiają studiowanie online lub hybrydowo.
Sama zaczęłam studia podyplomowe, gdy moje drugie dziecko miało… niecały miesiąc. Czy było łatwo? Nie do końca. Byłam jeszcze w trakcie połogu. Nie miałam prawie wcale pokarmu, więc ominęło mnie odciąganie mleka. Z każdym tygodniem odzyskiwałam swój rytm. I swoje „ja”.
Te kilka godzin weekendowej stymulacji intelektualnej pozwalało mi wyrwać się z rutyny „pielucha-karmienie-usypianie-kąpiel” i przypomnieć sobie, że nadal jestem kobietą z pasją, planem i marzeniami. Macierzyństwo nie przekreśla Twojego potencjału. Może go wydobyć na światło dzienne w zupełnie nowej odsłonie. Studia podyplomowe mogą być tą iskierką, która pomoże Ci na nowo rozpalić ogień wewnętrznego rozwoju.
Czy można podnosić kwalifikacje zawodowe, pobierając zasiłek macierzyński?
Kiedy zaczynałam studia podyplomowe po urodzeniu drugiego dziecka, moje życie było jednym wielkim rollercoasterem. Pamiętam, jak gotowałam obiadki, rozszerzając dietę, jedzenie dla nieco starszej córki, jechałam niecałe 40 km na zajęcia, karmienie, jak z duszą na ramieniu zaglądałam do telefonu między zajęciami. Ale pamiętam też coś jeszcze: to uczucie, że wracam do siebie. Do tej części mnie, która tęskniła za wyzwaniami, za rozmowami na innym poziomie niż „ile spało” i „czy już ząbkuje”.
Te weekendowe chwile nauki były moim oddechem. Moim „tak, mogę!”. Kiedy stajesz się mamą, nie przestajesz być sobą. Masz prawo się rozwijać. Masz prawo marzyć. I masz wszystko, czego trzeba, by te marzenia spełnić. Nie czekaj, aż „będzie łatwiej”. Zrób pierwszy krok tam, gdzie już jesteś.
Urlop ojcowski a podnoszenie kwalifikacji zawodowych
Mamy nie są jedynymi osobami, które mogą łączyć opiekę nad dzieckiem z rozwojem zawodowym. Tatusiowie również mają takie możliwości podczas urlopu ojcowskiego czy rodzicielskiego.
Panowie, to także dla Was:
- urlop ojcowski (2 tygodnie) i część urlopu rodzicielskiego to świetny czas, by zapisać się na intensywny kurs,
- podnoszenie kwalifikacji w tym okresie nie wpływa na prawo do zasiłku,
- to doskonała okazja, by zdobyć umiejętności umożliwiające w przyszłości bardziej elastyczną pracę, przyjazną rodzinie.
Pamiętajcie – rozwój zawodowy to inwestycja w całą rodzinę, niezależnie od tego, które z rodziców się dokształca.
Urlop wychowawczy – czy przepisy prawa pozwalają na studiowanie?
Urlop wychowawczy dla wielu brzmi jak pauza w karierze. A co, jeśli spojrzysz na niego jak na… start do nowej zawodowej przyszłości? Te 36 miesięcy (do ukończenia przez dziecko 3. roku życia) to spory potencjał. Czas, który możesz wypełnić nie tylko miłością i opieką, ale też wiedzą, nowymi umiejętnościami i planami na przyszłość.
Co mówi prawo? Zaskakująco dużo dobrych wiadomości. Możesz w tym czasie studiować, rozwijać się, uczyć – bez żadnych przeszkód. Możesz pracować na pół etatu, nie tracąc przy tym prawa do urlopu wychowawczego. Nauka i opieka nad dzieckiem? Tak! Prawo daje Ci pełną swobodę w łączeniu tych ról.
To czas, który daje psychiczny oddech. Nie musisz gonić, nie musisz wracać do pracy na siłę. Możesz działać we własnym rytmie, inwestując w siebie: w kursy, szkolenia, studia dzienne, wieczorowe, online, podyplomowe… cokolwiek wybierzesz – to Twoja decyzja. Możesz też nie robić nic w kierunku edukacji. To też jest ok.
Granice istnieją tylko wtedy, gdy w nie wierzymy. Jeśli czujesz, że to Twój moment, nie czekaj, aż minie. Zrób z urlopu wychowawczego coś więcej niż tylko przerwę. Zrób z niego fundament pod nowy etap – mądrzejszy, silniejszy, pełen pasji.
Ja na urlopie wychowawczym pracowałam na 1/4 etatu. Na tę opcję zdecydowałam się 3 razy. Dodatkowo ciągle się szkoliłam i małymi krokami rozwijałam biznes. Czy żałuję, że nie miałam czasu dla siebie? Nie. Dzieci urosną, a ja nic nie robiąc przez kilka dobrych lat, miałabym duży problem na rynku pracy.
Urodzenie dziecka nie jest przeszkodą w zdobywaniu wiedzy i nowych umiejętności
Choć czasem trudno w to uwierzyć macierzyństwo może być prawdziwym impulsem do rozwoju. Moment, w którym pojawia się dziecko, przewraca świat do góry nogami… ale właśnie wtedy, w chaosie nowych obowiązków, często rodzi się nowa siła. Determinacja, jakiej wcześniej nie znałaś.
Dlaczego studiowanie i bycie mamą to duet, który działa zaskakująco dobrze? Zyskujesz supermoce – multitasking, zarządzanie czasem, ustalanie priorytetów stają się Twoją codziennością. Każda wolna chwila zyskuje wartość. Uczysz się działać szybko i skutecznie, bo wiesz, że masz tylko jedną drzemkę, by ogarnąć świat. Masz silną motywację, nie tylko dla siebie, ale dla przyszłości swojego dziecka.
Stajesz się mistrzynią elastyczności. Adaptacja do nowych sytuacji to coś, co przydaje się i w macierzyństwie, i na studiach
Macierzyństwo dało mi bardzo dobrą koncentrację i nową perspektywę. Studia dają przestrzeń, byś wciąż była sobą – kobietą z głową pełną pomysłów, z sercem otwartym na marzenia, z planami, które sięgają dalej niż najbliższa zmiana pieluchy. I właśnie ta równowaga – między byciem mamą a byciem sobą – to coś bezcennego. Dla Twojego rozwoju. Dla Twojego dobrostanu. Dla Ciebie.
Czy na macierzyńskim można studiować? – Podsumowanie
Łączenie studiów z macierzyństwem to nie tylko możliwość. To szansa na pełny, holistyczny rozwój. Kiedy jesteś mamą-studentką, uczysz się nie tylko tego, co zapisane w skryptach i prezentacjach. Uczysz się życia na nowym poziomie — bardziej świadomie, głębiej, z większą determinacją.
Zyskujesz kompetencje, których nie znajdziesz w żadnym sylabusie: precyzyjne planowanie, maksymalne wykorzystywanie czasu, elastyczność w rozwiązywaniu problemów, niezłomna determinacja.
Czy będzie łatwo? Nie zawsze. Będą momenty, gdy zmęczenie przytłoczy, a myśl o przerwaniu studiów przemknie przez głowę. Będą noce przy komputerze, pisanie prac przy dźwiękach dziecięcego płaczu i rezygnacja w oczach, kiedy lista obowiązków znów się wydłuży. W tych chwilach pamiętaj jedno: Każdy wysiłek, każda lekcja, każdy zaliczony egzamin to nie tylko Twój sukces. To również cicha lekcja dla Twojego dziecka.
Pokazujesz mu, że warto marzyć i walczyć o te marzenia. Że kobiecość to siła, a macierzyństwo może iść w parze z ambicjami. Że nauka i rozwój to wartości, które niosą się dalej — z pokolenia na pokolenie. I właśnie dlatego to wszystko ma sens.
FAQ – Wszystko, co powinnaś wiedzieć o studiowaniu na macierzyńskim
Jak poradzić sobie finansowo, studiując na urlopie macierzyńskim?
Rozejrzyj się za stypendiami dla młodych rodziców. Sprawdź możliwość dofinansowania studiów z Krajowego Funduszu Szkoleniowego lub programów unijnych. Niektóre uczelnie oferują też zniżki w czesnym dla rodziców małych dzieci.
Co zrobić, gdy dziecko zachoruje w okresie sesji egzaminacyjnej?
Większość wykładowców podchodzi ze zrozumieniem do takich sytuacji. Wcześniej nawiąż dobry kontakt z prowadzącymi i w razie potrzeby poproś o przesunięcie terminu egzaminu. Dobrą praktyką jest też przygotowanie planu awaryjnego w postaci zaufanej osoby, która może zaopiekować się dzieckiem w krytycznym momencie.
Czy powinnam informować uczelnię o ciąży/urodzeniu dziecka?
Dzięki temu możesz skorzystać z przysługujących Ci praw i udogodnień. Większość uczelni ma specjalne procedury dla studiujących rodziców, ale żeby z nich skorzystać, muszą wiedzieć o Twojej sytuacji.
Jak znaleźć motywację do nauki, gdy jestem wyczerpana opieką nad dzieckiem?
Znajdź własne dlaczego. Czy studiujesz, by zapewnić lepszą przyszłość swojemu dziecku? Czy chcesz realizować marzenia, które miałaś przed ciążą? Czy może planujesz zmianę ścieżki kariery? Zdefiniowanie jasnego celu pomoże Ci przetrwać trudniejsze momenty. Pamiętaj też o małych nagrodach dla siebie za osiągnięte cele.
Grafika: pixabay.com
Przeczytaj też: Czy na urlopie macierzyńskim można się szkolić?, Jak łączyć macierzyństwo z pracą na własnych zasadach?, Kiedy mama pracuje z domu – blaski i cienie freelancingu z dziećmi w tle, Urlop macierzyński po urodzeniu martwego dziecka









