Niepłodność to temat, o którym w Polsce wciąż mówi się zbyt rzadko. Bardzo często wywołuje wstyd. Według statystyk problem dotyczy nawet co piątej pary starającej się o dziecko. Różnica między niepłodnością a bezpłodnością jest mylona. Wokół diagnozy narasta wiele mitów i tabu.
O emocjach, badaniach, możliwych przyczynach niepłodności i o tym, jak naturalne metody, w tym ajurweda, dieta na płodność i kobiece kręgi wsparcia, mogą pomóc parom z Martą Skrok – facylitatorką kręgów wokół niepłodności, masażystką, dietetyczką i seksuolożką w trakcie specjalizacji – rozmawia Michaela Fuchs.
Michaela Fuchs: Na początku chciałabym zapytać o podstawy. Jaka jest różnica między niepłodnością a bezpłodnością i dlaczego tak ważne jest, aby nie mylić tych pojęć?
Marta Skrok: Bezpłodność to trwała i nieodwracalna niezdolność do posiadania własnego potomstwa, w odróżnieniu od niepłodności, która jest stanem odwracalnym. Stan ten dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Ważne, by nie mylić pojęć, gdyż pomimo niepłodności wiele par zostaje w końcu rodzicami, a przy bezpłodności jest to niemożliwe.
M.F.: Z czym zmagasz się w Twojej pracy? Co Ci najbardziej utrudnia wykonywanie Twojej misji?
M.S.: Trudno jest dotrzeć do kobiet z niepłodnością. Zdobyć ich zaufanie i chęć, aby się otworzyły i pozwoliły sobie pomóc. Wokół niepłodności jest bardzo dużo wstydu, wiele kobiet/par nie mówi nawet najbliższym o swoich problemach, gdyż boi się oceny, niewspierających „złotych rad”. Stąd taka para żyje czasem w dużej izolacji społecznej, nie chce się spotykać z rodziną, znajomymi, przyjaciółmi. A gdy u znajomych pojawia się ciąża i dzieci jest to czasem wręcz niemożliwe. W mojej pracy staram się zdjąć ten ciężar, dać poczucie wspólnoty i przynależności, by taka kobieta nie czuła się tak bardzo sama i samotna w niepłodności.
M.F.: Czym jest niepłodność wtórna i dlaczego Twoim zdaniem jest szczególnie trudna emocjonalnie dla par, które mają już jedno dziecko? Sama borykałam się z tym problemem po drugim porodzie. Jak się okazało, miałam za niski poziom estriadolu. Na szczęście trafiłam na bardzo dobrego lekarza, który pomógł się uporać z tym problemem i zaszłam w kolejne ciąże.
M.S.: Niepłodność wtórna jak sama już powiedziałaś, dotyczy pacjentek i pacjentów, którzy mają już biologiczne potomstwo, nie mogą jednak uzyskać drugiej lub kolejnej ciąży. Wydaje mi się, że każdy rodzaj niepłodności jest bardzo trudny, gdyż wiąże się z kryzysem na każdej płaszczyźnie – osobistej, relacyjnej, psychicznej, społecznej. Niepłodność i doświadczane cierpienie jest porównywane do cierpienia w chorobie onkologicznej. Mamy tu wielką niewiadomą i niepewność, jeśli chodzi o leczenie. Nie wiemy, kiedy i jaki będzie finał.
M.F.: Jakie badania na niepłodność powinna wykonać para, zanim rozpocznie leczenie? Czy różnią się one w przypadku kobiet i mężczyzn?
M.S.: Niepłodność pojawia się, gdy pomimo regularnych stosunków seksualnych przez minimum 1 rok, para nie może zajść w ciążę. Podstawowe badania dla mężczyzny to badanie nasienia, a dla kobiety badania hormonalne, usg dopochwowe, badanie drożności jajowodów, poziom AMH (rezerwy jajnikowej). Zaznaczam jednak, że nie jestem lekarzem. Warto dodać, że jak widać u mężczyzny badanie opiera się na jednym badaniu, więc od niego wielu lekarzy zaleca zacząć, by wykluczyć np. bezpłodność męską.
M.F.: W pracy z parami spotykasz się z ogromnym ładunkiem emocji. Jak rozmawiać o niepłodności i wielkim pragnieniu dziecka, aby nie pogłębiać bólu, ale wspierać?
M.S.: Tak to prawda, moje spotkania i kręgi wymagają ode mnie dużego zasobu energii i bycia w dobrej kondycji psychicznej. Zdarza się, że na takim spotkaniu, kobieta pierwszy raz głośno mówi o swoich przeżyciach, jest wysłuchana i zobaczona w swoim bólu i cierpieniu. Są to trudne i wzruszające momenty, przynoszą dużo ulgi, poczucia zrozumienia i wsparcia od grupy.
Grupa podobnych do siebie kobiet, gdzie każda ma te same lub podobne doświadczenia sama w sobie jest wspierająca, jeśli oczywiście jest ktoś, kto moderuje to spotkanie. Staram się też przekierować rozmowę na to, co dała i nauczyła ją niepłodność – tu często kobiety odkrywają, jak wiele też dobrego zadziało się w ich życiach, jak dużo się nauczyły o sobie, czy jak spoiło to małżeństwo, związek.
M.F.: Z czym mierzą się osoby, u których zdiagnozowano niepłodność? Co oprócz tego, że w danym momencie nie mogą zostać rodzicami najbardziej im doskwiera? Jak pomagasz im radzić sobie ze wstydem?
M.S.: Mierzą się przede wszystkim z ogromną samotnością, frustracją, bezradnością i poczuciem niesprawiedliwości.
Wielokrotne próby, procedury in vitro, narażanie ciała na bardzo obciążające leczenie, nieustanne badania medyczne i brak efektu, brak dziecka, poronienia na wczesnych etapach, potworna samotność, wielokrotnie brak empatii na całej ścieżce leczenia niepłodności, postrzeganie swojego ciała i kobiecości jako wybrakowanej i niezdolnej do poczęcia, kryzys w małżeństwie, brak przynależności do jakichkolwiek grup i izolacja społeczna (inne matki, czy ciężarne, którym się zazdrości), w końcu lądowanie u psychiatry, to tylko część drogi takiej kobiety. Tak to wygląda.
Potrzebujemy jako społeczeństwo znormalizować temat niepłodności i zdjąć z niego szatę wstydu, który nigdy nie służy, wprowadza nas w poczucie winy, bycie niewystarczającą oraz w to, że kogoś zawiedliśmy.
Rozmowa, empatia oraz edukacja społeczeństwa to według mnie drogi, by zmniejszać poziom wstydu i tabu, który jest wokół niepłodności.
M.F.: Ostatnio rozmawiałam z koleżanką. Powiedziała mi, że ma w rodzinie osobę, która zmaga się z niepłodnością. W trakcie spotkań rodzinnych jest traktowana inaczej niż pozostali. Co można zrobić w takiej sytuacji, żeby nie czuć się gorszym?
M.S.: Co znaczy, że jest traktowana inaczej? Jeśli dobrze rozumiem, że jest jakoś gorzej traktowana i słyszy docinki oraz nieprzyjemne komentarze w swoją stronę, należałoby postawić granice i zastanowić się, po co się zatem spotykam z rodziną, czy wracam po nich w dobrym nastroju czy odwrotnie. Jeśli mam gorszy humor, czuję smutek i poczucie bycia gorszą, to należałoby przestać odwiedzać rodzinę, ewentualnie jeśli obie strony są na tyle dojrzałe, to porozmawiać o tym, dlaczego jestem inaczej traktowana, albo że tak się czuję w ich otoczeniu. Na pewno trzeba coś z tym zrobić, nie pozostawać bez reakcji.
M.F.: Co dają kobietom organizowane przez Ciebie kręgi?
M.S.: Kobiety czują się wysłuchane, czują większy spokój i luz w staraniach, dużo poczucia zrozumienia i przynależności do grupy. Uczestnictwo daje też nadzieję, wiarę, tworzy późniejsze przyjaźnie, ale też służy do porad i informacji.
Przytoczę też tutaj opinię jednej z uczestniczek:
„Dołączenie do kręgu było najlepsza decyzja jaką podjęłam. Wiele obaw było na początku: Czy będę umiała się otworzyć? Czy inni pomyślą o mnie źle? Ale już po pierwszym spotkaniu poczułam ulgę. Ulgę że nie jestem w tym sama. Ulgę że możesz wreszcie z siebie wyrzucić jak bardzo jest Ci ciężko a ktoś po drugiej stronie naprawdę to zrozumie bo tam był albo jest. Po spotkaniach nadal jesteśmy w kontakcie z dziewczynami, wspieramy się w chwilach trudnych i jest lżej mierzyć się z niepłodności i próbować ją jakoś zaakceptować. Marta cudownie moderuje spotkania, zwraca uwagę na takie aspekty płodności o których sama nie pomyślałam, otwiera oczy, nie ocenia, próbuje zrozumieć.”
Więcej o kręgach online na moim Fb, zapraszam też do grupy wsparcia na Fb.
M.F.: Dużo mówi się o stylu życia. Jak może wyglądać dieta na płodność i które elementy mają największe znaczenie dla równowagi hormonalnej i przygotowania organizmu?
M.S.: Najważniejsza to dobrze zbilansowana dieta, z duża ilością naturalnych składników mineralnych i witamin, kwasów omega 3, jak najmniej fast foodów i żywności przetworzonej, cukrów, słodyczy, tłuszczów zwierzęcych oraz brak używek. Jestem zwolenniczką jedzenia zgodnie z cyklicznością przyrody, holistycznym podejściem, korzystaniem z Medycyny Chińskiej czy Ajurwedy.
Dla kobiet szczególnie istotne jest spożywanie ciepłych posiłków i napojów. Obecnie jest dużo kont dietetyków, którzy specjalizują się w diecie poprawiającej płodność. Warto zadbać o to na etapie starań i powinien to być pierwszy krok. Na pewno też warto spojrzeć na swoje życie i to ile w nim mamy stresu, czy też można zbadać poziom kortyzolu we krwi. Nie zapominajmy też o ruchu i przebywaniu w naturze.
Ciąża i nowe życie często pojawia się, gdy kobieta czuje się bezpiecznie, spokojnie, ufa sobie.
M.F.: Jakie najczęstsze mity o niepłodności spotykasz w swojej pracy i co chciałabyś, aby kobiety i mężczyźni usłyszeli zamiast nich?
M.S.: Jeden największy mit to to, że jak odpuścisz, pojedziesz na wakacje, napijesz się wina, to zajdziesz w ciążę. Tego typu rady i sugestie kobiety starające się słyszą od wielu osób, prawie że non stop. Jest to nieprawda, niepłodność i jej leczenie jest dużo bardziej skomplikowane.
Drugi, który mi przychodzi do głowy dotyczy adopcji. Wiele par uważa, że jak adoptuje dziecko, to pojawi się za jakiś czas ciąża naturalna. Adopcja nie jest metodą na zajście w ciążę. Otóż nie, nie ma na to jednoznacznych badań. Adopcja nie jest też metodą leczenia niepłodności, nie wymazuje emocji, stresu i całego cierpienia, którego doświadczyła para…
M.F.: Jakie jedno zdanie wsparcia chciałabyś przekazać parom, które stoją w obliczu diagnozy niepłodności?
M.S.: NIE JESTEŚCIE SAMI, TAKICH PAR JEST BARDZO WIELE. NIE BÓJCIE SIĘ PROSIĆ O POMOC. M.F.: Dziękuję za tę jakże potrzebną rozmowę.
M.S.: Dziękuję za zaproszenie.
Fotografia: Katarzyna Pypla i Ewa Rykowska
Marta Skrok
Terapeutka pracy z ciałem, konsultantka seksualna , seksuolożka w trakcie specjalizacji, dietetyczka
Ukończone studia podyplomowe z seksuologii klinicznej na Uniwersytecie Vizja (dawna Akademia Ekonomiczno- Humanistyczna). W trakcie dalszej specjalizacji na SWPS.
Przebyte szkolenia i kursy w temacie dobrostanu: mindfulness (MBSR), masaż tkanek głębokich, ajurwedyjskie masaże relaksacyjne oraz inne. Od 18 lat współpracuję ze Szkołą Rodzenia w Izabelinie, gdzie prowadzę wykłady w holistycznym duchu z zakresu prawidłowej diety w czasie ciąży, połogu i karmienia piersią. Aktywnie od 5 lat prowadzę warsztaty rozwojowe dla kobiet z kobiecości, seksualności, cielesności i uważnej obecności. Facylituję grupy wsparcia dla kobiet z niepłodnością (Projekt Płodnik) i z dużym zaangażowaniem wspieram kobiety w tym temacie.
Aby uzyskać wsparcie, odwiedź stronę: https://zyciewlekkosci.pl/
Przeczytaj też:
Problemy z zajściem w ciążę i połóg – jak medycyna chińska wspiera kobiety?









